wfirma.pl  |  FAQ  |  Forum  |  Poradnik  |  Pomoc

Kilka mitów freelancera

Dodano: 8 sie 2011 o godzinie 13:40 | Kategoria: Dla freelancera

Freelancing ostatnimi czasy bije rekordy popularności, a freelancerów wciąż przybywa. Pracodawcy chętniej zatrudniają pracowników na umowę o dzieło lub umowę zlecenie, w ten sposób zmniejszając swoje koszty. Sami freelancerzy decydują się na taką formę zatrudnienia z wielu powodów, jednak głównym z nich staje się możliwość uzyskania większego wynagrodzenia. Z drugiej strony są też tacy, których do takiej decyzji zmusza sytuacja życiowa – opieka nad dziećmi, choroba, brak etatowej pracy.

Niestety większość osób wybiera tę ścieżkę kariery, nie mając o niej pojęcia i kierując się pewnymi stereotypami, które już na stałe zespoliły się z freelancerem, a tak naprawdę mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Tymczasem freelancerskie mity najczęściej tworzą etatowcy – z zazdrości lub z czystej przekory. Efekt jest taki, że przyszli freelancerzy podążając za kliszami, decydują się na ten rodzaj zatrudnienia, po czym z pełnym impetem spadają na ziemię, bo okazuje się, że nie jest tak kolorowo, jak sobie wyobrażali. Zderzenie z rzeczywistością czasem bywa o tyle bolesne, że osoby takie tracą motywację do pracy, nie potrafią zorganizować sobie czasu ani rozdzielić życia osobistego od zawodowego.

Dlatego zanim wybierzesz freelancing dobrze się zastanów, przeanalizuj wszystkie za i przeciw, poproś o opinię freelancerów, którzy od dłuższego czasu pracują w taki sposób i przekonaj się, czy ta forma zatrudnienia będzie Ci odpowiadać. Niestety człowiek rodzi się freelancerem, a nie staje się nim.

Poniżej zaprezentujemy kilka nieśmiertelnych mitów na temat freelancingu, które tkwią w umysłach „zwykłych śmiertelników”.

Freelancerzy to bezrobotni

Zdaje się, że to najczęściej powtarzany mit. I chyba nie ma żadnych wątpliwości co do źródła jego narodzin. Któż inny jak nie pracownicy etatowi mógł wymyślić taką bzdurę? Niektórzy ludzie mają błędne wyobrażenie o pracy, bo według nich każda praca powinna polegać na: przychodzeniu do biura od poniedziałku do piątku, tkwieniu w nim osiem godzin dziennie, podpisaniu umowy o pracę, która zapewnia wszelkie ubezpieczenia itd. A wszystko co odbiega od tak pojmowanej normy, nie jest pracą.

Tymczasem okazuje się, że owszem istnieją inne formy zatrudnienia i jedną z nich jest właśnie freelancing. A skoro freelancing stanowi rodzaj zatrudnienia, to jest także pracą, za którą otrzymuje się wynagrodzenie i to niejednokrotnie o wiele wyższe niż wynagrodzenie przeciętnego etatowca.

Krótkie wyjaśnienie wg Słownika Języka Polskiego PWN – czym jest PRACA:

  • to celowa działalność człowieka zmierzająca do wytworzenia określonych dóbr materialnych lub kulturalnych;
  • zajęcie, zatrudnienie jako źródło zarobku.

Powyższa definicja udowadnia, że freelancerzy w żadnym wypadku NIE SĄ bezrobotni, a czasem nawet mają tej pracy więcej niż niejeden pracownik etatowy.

Freelancerem może zostać każdy

Takie przekoanie pojawiło się w momencie powstania stereotypu o tym, że freelancing to miła, przyjemna i lekka praca, a zatem każdy może ją wykonywać. Co za bzdura. Aby stać się szanowanym i znanym na rynku freelancerem trzeba naprawdę dużo wysiłku włożyć i to nie tylko w skrupulatne i staranne wykonywanie zleceń, ale i w marketing.

Ponadto nie każdy człowiek jest samodzielny, zdyscyplinowany i potrafiący dobrze zorganizować sobie czas. Nie wszyscy mają też motywację do ciężkiej pracy. Dlatego jeśli nie spełniasz tych podstawowych wymogów, zapomnij o freelancingu.

To jest tylko część artykułu, który przygotowaliśmy.

Aby zobaczyć resztę zaloguj się lub zapisz się do newslettera.